niedziela, 24 stycznia 2016

Co dobrze budzi w niedzielny poranek? Pies sąsiadów szczekający bez wyraźnego powodu. I jakieś dziwne kulki latające po podłodze sąsiada mieszkającego nad Tobą. Jest to jednakże dobry motywator do wstania i pójścia do sklepu, gdy nie ma się w domu niczego, z czego można by zrobić śniadanie.
A po śniadaniu? Cały dzień z Grace Helbig. Nie narzekam. W końcu jeden dzień opieprzania się po tygodniowym urlopie "ciężkiej pracy" (czyli grania w Diablo 3, Heroes of The Storm i Star Wars: The Old Republic) należy się.

Czas na random thought, do kupienia:
  • farba do włosów
  • suchy szampon
  • notes (bo mi ich jak zawsze mało)

sobota, 23 stycznia 2016

Ain't no mountain high enough

Męczący katar bardzo daje się we znaki. Ile dni urlopu można spędzić na kanapie smarkając? Mam przeczucie, że w poniedziałek dalej będzie do mnie przyklejony jak rzep do psiego ogona. Albo jak Agnes do nogi Gru w Jak ukraść księżyc.

Znowu w tym roku ustaliłam, ile chcę przeczytać książek na Goodreads. W zeszłym roku nie udało mi się przeczytać nawet 10! A w tym ustawiłam 12... Trzymajcie kciuki, bo będzie źle. Do tego dochodzi mój wielki plan podyplomówki z tłumaczeń, zaczynam czytać książki po angielsku.